[pp-org] MZ2

Konrad Przesławski konrad.przeslawski w gmail.com
Śro, 4 Lip 2012, 10:06:03 CEST


A mi się wydaje, że tak naprawdę nie ma co czekać. Można znowu wbić się w
debaty epistemologiczne i rozbijanie na poszczególne kawałki każdego
sformułowania. Co mamy na bieżąco tutaj do wglądu. Można znowu stanąć w
miejscu i czekać na cud. Dla wielu to już sytuacja nie do zaakceptowania.
Maraton, sprint - to trwa już bardzo długo i chyba każdy do mety by już
dobiegł. Tzn ten który chce i w ogóle ma zamiar...
Partię zarejestrować trzeba i to w miarę szybko. Jeśli ktoś myśli, że do
wyborów jest tak daleki czas - jest w błędzie. Wiele trzeba zrobić i
zbudować (nie tylko strukturalnie w Polsce). Debatować oczywiście trzeba,
ale by nie były to rozmowy intelektualistów klikających trzeba nadać temu
jakieś ramy, organizację. Inaczej po raz kolejny wszystko się rozjedzie, a
nie wiem czy 3 otwarcie będzie możliwe. Teraz jest najlepszy ku temu czas.

Budowa poszczególnych elementów i tak będzie mobilna, rozwojowa i trwać
będzie w czasie. Na tę chwilę trzeba moim zdaniem ustawić wersję otwartą
wręcz minimalistyczną i móc nad nią pracować dalej. Ale nie czekać. Bo od
tego czekania ludzie się zniechęcają. Nie wszyscy sympatycy albo choć
spoglądający przychylnie wytrzymają kolejny okres bezrybia. Budowa
Stowarzyszenia (kolejnego) czy innej wspomagającej organizacji jest bez
sensu. To trwonienie czasu i ludzi. Trzeba walnąć, założyć partię, zrobić
międzynarodową konwencję (zainteresowanie mediów murowane), właczyć się
czynnie na wielu poziomach w uczestnictwo życia publicznego, a równocześnie
budować mozolnie od dołu, pozytywistycznie. I tyle. No i oczywiście czynnie
włączyć się w międzynarodowe struktury!!!

p.s. Zbyszek dla jasności (pierdoła, ale co tam): Spotkanie w Warszawie
było tydzień wcześniej ;) Ok ;)
Ale jesli myślisz, że to w Gołębniku tak o, z czapy się wzięło to jesteś w
błędzie... ;)
kondziu



W dniu 3 lipca 2012 17:59 użytkownik Zbigniew Łukasiak
<zzbbyy w gmail.com>napisał:

> 2012/7/3 Magda Zena Sadurska <ja w magdazena.com>:
> >
> >
> > Teraz jeśli chodzi o meritum - nie będę polemizować, bo z większością
> > postulatów się zgadzam, ale parę drobiazgów chciałabym rozwinąć:
> >
> > 1. Postulowaną jawność życia publicznego musimy zacząć od siebie, więc
> nie
> > można zaczynać tak, że każdy sobie na swoje kopyto coś skrobie po
> > partyzancku. Musimy ustalić własne procedury służące jawności. Dlaczego
> > członków komisji statutowej wybiera się na zebraniu w Poznaniu, a nie na
> > otwartym spotkaniu, w którym wszyscy mogą uczestniczyć online? Co do
> Grupy
> > Inicjatywnej z Gołębnika: dotarło do mnie sprawozdanie, ale nie dotarła
> > informacja o spotkaniu przed spotkaniem, a jestem na tej liście już jakiś
> > czas... Kto wybrał koordynatorów regionalnych? To się powinno odbywać
> przy
> > udziale wszystkich zainteresowanych! Czy tak ma wyglądać jawność PP???
>
> Co do pytań o zaproszenia - to zostało to już wyjaśnione - wszystko
> było jawne, chociaż może nie wszyscy byli świadomi rangi tego
> spotkania (ja przynajmniej nie byłem).
>
> Z resztą punktów się całkowicie zgadzam i na spotkaniu w Gołębniku też
> to powtarzałem, że nie ma co się śpieszyć to jest maraton  a nie
> sprint i na przygotowanie się do wyborów mamy te 2 lata.
>
>
> >
> > 2. Najistotniejszą kwestią, którą poddawałabym  pod dyskusję jest to,
> czy PP
> > ma mieć całościową wizję polityki, czy tylko forsować pewne punkty i
> milczeć
> > w sprawie reszty - uważam, że bez wizji całościowej punktów się nie
> > przeforsuje. PP w Europie robią inaczej i robią błąd - może moglibyśmy
> się
> > stać w tym sensie dobrym modelem. Jeśli postulujemy otwarty dostęp do
> dóbr
> > kultury, to musimy wiedzieć, jak go będziemy finansować. Jeśli chcemy
> > podważać to, co proponują wielkie korporacje, to musimy ludziom
> zaproponować
> > alternatywny pomysł na gospodarkę. Jeśli chcemy być inkluzywni - to
> musimy
> > akcentować, że priorytetem jest dla nas dobra edukacja. Jeśli chcemy
> patrzeć
> > decydentom na ręce, to nie dla przyjemności patrzenia - tylko po to, by
> > wskazać, jakie widzimy sensowne rozwiązania w każdym zakresie. Dobrze
> > byłoby, żeby PP budowała wizerunek grupy zorientowanej na kompetencje
> (stąd
> > musimy wiedzieć, kogo mamy na pokładzie i kto co umie). Ja nie ukrywam,
> że
> > mogę sporo wnieść w zakresie nauka - edukacja - kultura - polityka
> > zagraniczna. Ale na wielu rzeczach się nie znam - trzeba, żebyśmy się na
> > starcie uczyli uzupełniać wzajemnie... Wszystkiego na raz nie opracujemy
> -
> > proponowałabym wątek po wątku.
> >
>
> Ja uważam, że na początek to trzeba ustalić dlaczego powstaje Partia
> Piratów (a nie na przykład jakiś PPS-Internet czy coś). Musimy ustalić
> co nas łączy.  Bez takiego 'twardego rdzenia' partia nie przetrwa
> rozszarpywania które niewątpliwie nastąpi jeśli tylko będziemy mieli
> jakieś sukcesy polityczne.
>
> Rozważania jakie następne postulaty będą pasowały do tej listy minimum
> powinny nastąpić dopiero jak już taka lista powstanie.
>
> > 3. Z waszych dyskusji, które do tej pory przeczytałam wynika, że
> próbujecie
> > ustalić pewne hasła na bardzo dużym poziomie ogólności. Problemem jest
> > jednak to, że takie hasła są zwykle na tyle ogólne, że łatwo stają się
> puste
> > i samowywrotne. Dla przykładu z jednej strony chodzi nam o wolność w
> > dostępie do dóbr kultury, a z drugiej o ograniczenie swobody ruchów
> > rynkowych dużych korporacji, czyli w jakimś sensie o ograniczenie
> wolności -
> > gdybym pracowała dla takiej korporacji, to na poziomie hasła szybko bym
> to
> > wyłapała i wykorzystała. Wolność bez ograniczeń - będzie znaczyła
> dominację
> > wielkich nad małymi, więc nawet wolność hasłowo może nie być tym, o co
> nam
> > chodzi. Lepiej byłoby, abyśmy się skupili na opracowywaniu konkretnych
> > problemów, dla których wielkie słowa byłyby umocowaniem i podbudową. W
> tym
> > sensie jestem zwolenniczką budowania planów działania w oparciu o
> empirię, a
> > nie abstrakcję.
> >
> > Dla przykładu mogę bardzo szczegółowo uargumentować tezę, że obecny
> system
> > zakładający swobodę zawierania umów mieści w sobie swobodę wywłaszczania
> > pracownika z wypracowanej przez niego wartości. Argument dużych
> podmiotów o
> > tym, że należy chronić twórcę, jest dla mnie nietrafiony z tego powodu -
> > więc na polu ochrony twórców też mogłoby być coś do zrobienia. W zasadzie
> > nie chodzi więc o hasło, a o pożądany stan rzeczy i w tym sensie jestem
> > przekonana, że z każdego hasła da się coś sensownego wyłuskać.
>
> Zgadzam się, że nasze cele powinny być konkretne - zbudowane na bazie
> przykładów i obejmujące sprawy co do których nie mamy wątpliwości.
>
> >
> > 4. W tym sensie chodzi mi o działanie, o rozwiązywanie problemów i tutaj
> > każdy może podnieść swój. W Waszych doświadczeniach i praktykach na pewno
> > jest dużo problemów do rozwiązania - możemy tym się zajmijmy na początek?
> > Teraz chodzi o zorganizowanie się, promocję i działanie.
>
> OK
>
> >
> > 5. Zaznaczyłabym przy tym, że jeśli PP ma być ruchem oddziałującym
> > społecznie, to przygotowując swoje postulaty musimy brać pod uwagę
> > kontrargumenty i jak je będziemy odpierać. Musimy też brać pod uwagę to,
> jak
> > zostanie zrozumiane to, co mówimy. Więc dla przykładu jeśli mówimy o
> > swobodzie komunikacji, to powinniśmy na pewnym etapie zatrzymać się nad
> > naszym ujęciem kwestii anonimowości i zagrożeń z tym związanych. Tyle, że
> > nie możemy dyskutować wszystkiego na raz (to znaczy możemy, ale to nas
> nie
> > doprowadzi do sensownej konkluzji...)
>
> No pewnie.
>
> >
> > 6. Czy ktoś zadając pytanie w dyskusji prowadzonej przez 5 osób: "czy
> chcemy
> > się zajmować hipoteką?" ma zamiar zdecydować, czym chce się zajmować
> każda
> > osoba, która przystąpi do ruchu w przyszłości? Czemu służą takie pytania?
> > Chodzi o to, by teraz wszystko przemyśleć i potem nie myśleć już wcale?
>
> Pytanie o hipotekę było w kontekscie rozmowy o tym czy wystarczy nam
> hasło o walce z monopolami intelektualnymi czy też konieczne jest
> zaznaczenie wyższości praw człowieka nad wszelkimi prawami
> majątkowymi.  Jeśli monopole intelektualne to za mało - no to pytam
> się o jakie jeszcze prawa majątkowe chodzi.  Tak jak pisałaś powyżej,
> jeśli mamy się czymś zajmować to powinniśmy najpierw znaleźć jakieś
> konkretne przykłady.  Jeśli wszystkie przytaczane przykłady dotyczą
> monopoli intelektualnych to nie widzę przyczyny, żeby rozszerzać nasze
> hasła na wszystkie prawa majątkowe.
>
> >
> > Kontynuując: jeśli chodzi o mandat związany, to mam nadzieję, że to nie
> było
> > na serio. Każde działanie jest procesem i jeśli głosuję na danego
> > kandydata/kandydatkę, to zakładam, że w danej sytuacji jego/jej cechy,
> > wiedza i kompetencje, pozwolą mu/jej na dokonanie optymalnego wyboru.
> > Założenie, że ktoś ma cały czas w głowie zdanie ludzi, którzy na niego
> > zagłosowali (którzy jak słusznie zauważyła Agata są nieznani) jest
> > niemożliwe. Niemożliwe jest nawet założenie, że ci ludzie mają zdanie na
> > każdy temat, który będzie głosowany. Oni po to wybierają kogoś, kto
> > rozsądnie WYKONA ROBOTĘ, zapoznając się z racjami i faktami przed
> > głosowaniem, by nie musieć zajmować się tym osobiście.
> >
> > 7. "Daję lajka! ;D
> > U nas mówi się ++"
> >
> > "I czy tylko linuxowcy, najlepiej jeszcze z poziomu panela mogą brać
> udział?
>
> Oj - to bardzo proste, nie trzeba się dużo uczyć wciska się dwa razy
> klawisz + i jest ++ :)
>
> A tak na serio to Wolne Oprogramowanie jest pierwszym i ciągle chyba
> najważniejszym pozytywnym przykładem na to, że 'commons based peer
> production' rzeczywiście potrafi odgrywać jakąś ekonomiczną rolę.  Czy
> Facebook i jego lajki mają być ważniejsze dla Partii Piratów?
>
> Pozdrawiam,
> Zbyszek
>
> _______________________________________________
> Org mailing list
> Org w partiapiratow.org
> http://listy.partiapiratow.org/mailman/listinfo/org
>
-------------- następna część ---------
Załącznik HTML został usunięty...
URL:  <http://listy.partiapiratow.org/pipermail/org/attachments/20120704/587e2d09/attachment-0001.html>


Więcej informacji o liście Org