[pp-org] MZ2

andjj Gazeta.pl andjj w gazeta.pl
Wto, 3 Lip 2012, 16:47:24 CEST


To ja napiszę tylko tyle, że zgadzam się z każdym zdaniem napisanym
przez Magdę i cieszę się, że ktoś wreszcie tak stawia sprawę :)

03.07.2012, Konrad Przesławski <konrad.przeslawski w gmail.com> napisał(a):
> W dniu 3 lipca 2012 16:12 użytkownik Magda Zena Sadurska
> <ja w magdazena.com>napisał:
>
>>
>>
>> Teraz jeśli chodzi o meritum - nie będę polemizować, bo z większością
>> postulatów się zgadzam, ale parę drobiazgów chciałabym rozwinąć:
>>
>> 1. Postulowaną jawność życia publicznego musimy zacząć od siebie, więc
>> nie
>> można zaczynać tak, że każdy sobie na swoje kopyto coś skrobie po
>> partyzancku. Musimy ustalić własne procedury służące jawności. Dlaczego
>> członków komisji statutowej wybiera się na zebraniu w Poznaniu, a nie na
>> otwartym spotkaniu, w którym wszyscy mogą uczestniczyć online? Co do
>> Grupy
>> Inicjatywnej z Gołębnika: dotarło do mnie sprawozdanie, ale nie dotarła
>> informacja o spotkaniu przed spotkaniem, a jestem na tej liście już jakiś
>> czas... Kto wybrał koordynatorów regionalnych? To się powinno odbywać
>> przy
>> udziale wszystkich zainteresowanych! Czy tak ma wyglądać jawność PP???
>>
>
>
> Szanowna Koleżanko! Informuję, że spotkanie w Poznaniu odbyło się i miało
> charakter otwarty dla wszystkich zainteresowanych. Informacja o nim
> zamieszczana była na stronie partii na fejsie, stworzony był event dla
> niego, poszło taklże po kilku stronach organizacyjnych. Czy była o nim mowa
> na tej liście - nie pamiętam. Nie pamiętam także, czy ta lista w ogóle
> jeszcze wtedy istniała, a nawet jeśli to był jej poczatek dopiero. Twórca
> jej (listy) Zbyszek z Warszawy uczestniczył w spotkaniu.
>
> Tak naprawdę to do spotkania w Poznaniu nie za wiele się działo w całym
> Piractwie Polskim. Przynajmniej nikt o tym nie wiedział. Były jedynie
> kolejne obietnice za którymi nic nie stało. Całość wybuchła tak właściwie
> po tym spotkaniu (drugie otwarcie, reaktywacja, czy jak to tam się nazwie).
> Przepraszam osoby które te słowa mogą zaboleć, ale taka była prawda i tak
> właśnie widzieli to Ci, którzy do Poznania przybyli.
>
> Wybór osób ajmujacych się działąniami na poszczególnych terenach wydaje się
> rzeczą absolutnie normalną. Czy nazwiesz ich tymczasowymi koordynatorami to
> już mało znaczy. Ważne, że są i mogą u siebie działać. Póki nie będą mieli
> oparcia u siebie w terenie i tak nic to nie znaczy. O to oparcie mają
> zabiegać teraz.
> Jak widzisz nad statutem praca wre i nie jest ona zamknięta w żadnej
> grupie. W Gołebniku po prostu postanowiono,że tym także trzeba się zająć. I
> tyle.
> Co do jawności... Ja się cieszę, że Gołębnik swoje zadanie spełnił. Kolejne
> spotkania (do jakich zapewne dojdzie i to już niedługo, na ircu, w realu,
> na fejsie non stop) będą w taki sam sposób propagowane i jeśli ktoś chce
> się czynnie włączyć w prace/działanie nie widzę problemu by do niego ta
> informacja dotarła. To tyle w kwestii Gołębnika - jako organizator i mod
> tego spotkania dla wiadomości przesyłam
> Konrad Przesławski
>
>>
>> 2. Najistotniejszą kwestią, którą poddawałabym  pod dyskusję jest to, czy
>> PP ma mieć całościową wizję polityki, czy tylko forsować pewne punkty i
>> milczeć w sprawie reszty - uważam, że bez wizji całościowej punktów się
>> nie
>> przeforsuje. PP w Europie robią inaczej i robią błąd - może moglibyśmy
>> się
>> stać w tym sensie dobrym modelem. Jeśli postulujemy otwarty dostęp do
>> dóbr
>> kultury, to musimy wiedzieć, jak go będziemy finansować. Jeśli chcemy
>> podważać to, co proponują wielkie korporacje, to musimy ludziom
>> zaproponować alternatywny pomysł na gospodarkę. Jeśli chcemy być
>> inkluzywni
>> - to musimy akcentować, że priorytetem jest dla nas dobra edukacja. Jeśli
>> chcemy patrzeć decydentom na ręce, to nie dla przyjemności patrzenia -
>> tylko po to, by wskazać, jakie widzimy sensowne rozwiązania w każdym
>> zakresie. Dobrze byłoby, żeby PP budowała wizerunek grupy zorientowanej
>> na
>> kompetencje (stąd musimy wiedzieć, kogo mamy na pokładzie i kto co umie).
>> Ja nie ukrywam, że mogę sporo wnieść w zakresie nauka - edukacja -
>> kultura
>> - polityka zagraniczna. Ale na wielu rzeczach się nie znam - trzeba,
>> żebyśmy się na starcie uczyli uzupełniać wzajemnie... Wszystkiego na raz
>> nie opracujemy - proponowałabym wątek po wątku.
>>
>> 3. Z waszych dyskusji, które do tej pory przeczytałam wynika, że
>> próbujecie ustalić pewne hasła na bardzo dużym poziomie ogólności.
>> Problemem jest jednak to, że takie hasła są zwykle na tyle ogólne, że
>> łatwo
>> stają się puste i samowywrotne. Dla przykładu z jednej strony chodzi nam
>> o
>> wolność w dostępie do dóbr kultury, a z drugiej o ograniczenie swobody
>> ruchów rynkowych dużych korporacji, czyli w jakimś sensie o ograniczenie
>> wolności - gdybym pracowała dla takiej korporacji, to na poziomie hasła
>> szybko bym to wyłapała i wykorzystała. Wolność bez ograniczeń - będzie
>> znaczyła dominację wielkich nad małymi, więc nawet wolność hasłowo może
>> nie
>> być tym, o co nam chodzi. Lepiej byłoby, abyśmy się skupili na
>> opracowywaniu konkretnych problemów, dla których wielkie słowa byłyby
>> umocowaniem i podbudową. W tym sensie jestem zwolenniczką budowania
>> planów
>> działania w oparciu o empirię, a nie abstrakcję.
>>
>> Dla przykładu mogę bardzo szczegółowo uargumentować tezę, że obecny
>> system
>> zakładający swobodę zawierania umów mieści w sobie swobodę wywłaszczania
>> pracownika z wypracowanej przez niego wartości. Argument dużych podmiotów
>> o
>> tym, że należy chronić twórcę, jest dla mnie nietrafiony z tego powodu -
>> więc na polu ochrony twórców też mogłoby być coś do zrobienia. W zasadzie
>> nie chodzi więc o hasło, a o pożądany stan rzeczy i w tym sensie jestem
>> przekonana, że z każdego hasła da się coś sensownego wyłuskać.
>>
>> 4. W tym sensie chodzi mi o działanie, o rozwiązywanie problemów i tutaj
>> każdy może podnieść swój. W Waszych doświadczeniach i praktykach na pewno
>> jest dużo problemów do rozwiązania - możemy tym się zajmijmy na początek?
>> Teraz chodzi o zorganizowanie się, promocję i działanie.
>>
>> 5. Zaznaczyłabym przy tym, że jeśli PP ma być ruchem oddziałującym
>> społecznie, to przygotowując swoje postulaty musimy brać pod uwagę
>> kontrargumenty i jak je będziemy odpierać. Musimy też brać pod uwagę to,
>> jak zostanie zrozumiane to, co mówimy. Więc dla przykładu jeśli mówimy o
>> swobodzie komunikacji, to powinniśmy na pewnym etapie zatrzymać się nad
>> naszym ujęciem kwestii anonimowości i zagrożeń z tym związanych. Tyle, że
>> nie możemy dyskutować wszystkiego na raz (to znaczy możemy, ale to nas
>> nie
>> doprowadzi do sensownej konkluzji...)
>>
>> 6. Czy ktoś zadając pytanie w dyskusji prowadzonej przez 5 osób: "czy
>> chcemy się zajmować hipoteką?" ma zamiar zdecydować, czym chce się
>> zajmować
>> każda osoba, która przystąpi do ruchu w przyszłości? Czemu służą takie
>> pytania? Chodzi o to, by teraz wszystko przemyśleć i potem nie myśleć już
>> wcale?
>>
>> Kontynuując: jeśli chodzi o mandat związany, to mam nadzieję, że to nie
>> było na serio. Każde działanie jest procesem i jeśli głosuję na danego
>> kandydata/kandydatkę, to zakładam, że w danej sytuacji jego/jej cechy,
>> wiedza i kompetencje, pozwolą mu/jej na dokonanie optymalnego wyboru.
>> Założenie, że ktoś ma cały czas w głowie zdanie ludzi, którzy na niego
>> zagłosowali (którzy jak słusznie zauważyła Agata są nieznani) jest
>> niemożliwe. Niemożliwe jest nawet założenie, że ci ludzie mają zdanie na
>> każdy temat, który będzie głosowany. Oni po to wybierają kogoś, kto
>> rozsądnie WYKONA ROBOTĘ, zapoznając się z racjami i faktami przed
>> głosowaniem, by nie musieć zajmować się tym osobiście.
>>
>> 7. "Daję lajka! ;D
>> U nas mówi się ++"
>>
>> "I czy tylko linuxowcy, najlepiej jeszcze z poziomu panela mogą brać
>> udział? "
>>
>> Na koniec tylko nawiążę do tych dwóch pięknych cytatów: dla mnie
>> otwartość
>> znaczy stworzenie wszystkim możliwości włączenia się do pracy, do ruchu,
>> do
>> zmiany. Otwartość technologiczna oznacza dla mnie także walkę z
>> wykluczeniem cyfrowym, edukację osób starszych. Ja bym chciała, żeby
>> kobieta 50+, która nie umie założyć konta na wp, rozumiała i poparła choć
>> w
>> części moje cele.  Nie chcę tworzyć partii dla ekskluzywnej grupy gości
>> tacy jak moi koledzy z organizacji pozarządowych, którzy "są w internecie
>> od 14 lat i wymiatali na ircu, jak mnie na świecie nie było..."
>>
>> Nie używam irca, ale nauczę się i będę na spotkaniu w przyszłą środę. Nie
>> zmienia to faktu, że nie widzę powodu, dla definiowania PP jako ruchu
>> używającego jakiegokolwiek jedynie słusznego narzędzia.
>>
>> Pozdrawiam.
>>
>> Magda Zena Sadurska
>>
>>
>> ______________________________**_________________
>> Org mailing list
>> Org w partiapiratow.org
>> http://listy.partiapiratow.**org/mailman/listinfo/org<http://listy.partiapiratow.org/mailman/listinfo/org>
>>
>



Więcej informacji o liście Org